czwartek, 7 czerwca 2012

Prawie wakacje.

Wróciła blogerka marnotrawna. Czas odświeżyć bloga, bo tęskno się zrobiło za Wami :-) Do zaliczenia pozostały mi tylko 2 przedmioty oraz obóz, więc mogę uznać, że wakacje tuż tuż. Nawet nie wiecie jak się cieszę, że w końcu będę miała więcej czasu wolnego, który będę starała się wypełnić po brzegi tym co lubię. 

Ćwiczenia ostatnio lekko odpuściłam. Nie miałam zbyt dużo opcji czasowych i chciałam, żeby wszelkie naciągnięcia i przeciążenia przeszły mi przed wyjazdem. Dzisiaj pogoda w sam raz na jogging, więc czas na wielki powrót do moich ulubionych aktywności.  

A obiadowo - penne z szynką szwardzwaldzką, suszonymi pomidorami, cukinią i serem feta. 



Ahoj!

8 komentarzy:

  1. fajnie, że wreszcie coś napisałaś, już myślałam, że spisałaś bloga na straty! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Smaczny obiadek :) Nam też było tęskno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no nareszcie! a kopa w tyłek chcesz za niepisanie do mnie? chociaż maila mogłaś napisać bo ja tutaj zawału o mało nie dostałam
    oj Ty Ty
    koleżanki widzę odwiedzasz, ale mnie już nie kochasz
    pfff...:-(

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam makarony w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o, jesteś :) dobrze:)
    uwielbiam fetę, a tak dawno jej nie jadłam, czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń