piątek, 8 czerwca 2012

Tagiatelle z kurczakiem i szpinakiem.


Zaczęło się Euro. Nie jestem fanką piłki nożnej, dlatego nie grzeję miejsca przed telewizorem i muszę się przyznać, że jestem już trochę zmęczona tym co się dzieje. A jak Wasze wrażenia dotyczące Mistrzostw? :-)

Na obiad - tagiatelle z kurczakiem i szpinakiem (tagiatelle, pierś z kurczaka, szpinak, śmietana 12%, czosnek, sól morska, pieprz, estragon, oliwa z oliwek).




Ćwiczenia - jeszcze pod znakiem zapytania. Chciałam iść pobiegać, ale zaczęło się robić deszczowo. Przypuszczam, że dzisiejszy wieczór spędzę z Ewą Chodakowską :-)


Miałam dzisiaj mały "powrót do przeszłości".  Po przeczytaniu notki u Magdy Multan postanowiłam zrobić swoją bransoletkę. Zdecydowanie można się zrelaksować podczas plecenia, a dodatkowo z uśmiechem na twarzy powspominać czasy, kiedy za dzieciaka robiło się takie cuda w każdym możliwym kolorze :-) 


Ahoj!

6 komentarzy:

  1. o kurczę dla mnie też powrót do przeszłości! aż sama nabrałam żeby zrobić sobie bransoletkę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak czasy za dzieciaka, rewelacja

      Usuń
  2. O mniam.. wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam wszystkie dania z kurczakiem ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. bransoleta jak ta lala :) agrafka do dzinsow i pleciemy :) chyba kazdy to przerabial

    OdpowiedzUsuń
  5. Szpinak, makaron, kurczak... omomom, wszystko to co kocham :D


    a takie bransoletki... były jeszcze inne, takie plecione bransoletki, kolorowe, albo breloczki z takich gumowych żyłek, fajne to to było, mam to jeszcze gdzieś w domu :D

    OdpowiedzUsuń