środa, 29 sierpnia 2012

Pyszny, warzywny koktajl :-))

Nadal biegam. Dodatkowo regularnie stawiam się na siłowni i ćwiczę z zapałem mięśnie, które powoli zaczynają się ładnie rzeźbić. Trening Ewy idzie "jako tako". Nową płytę również zakupiłam, ale ponieważ nie miałam kiedy jej wypróbować, nie wypowiadam się na jej temat. Projekt 100 dni troszkę mnie przerósł, ale nie poddaję się i nie twierdzę, że kończę wyzwanie. Muszę się zebrać w sobie. 
Dietetycznie - fantastycznie. Przed okresem nieco poszalałam, ale wszystko się wyrównało. Regularnie prowadzę "dziennik diety", który pomaga mi kontrolować błędy popełniane w ciągu dnia. 

Podsumowanie ostatnich, "biegowych" 2 tygodni:



Gwoździem programu nie jest mój mały krok do biegowej systematyczności, ale koktajl warzywny, który mnie zachwycił. Spróbowałam go w jednym ze szczecińskich lokali  i postanowiłam odtworzyć.


Skład:

- natka pietruszki
- ogórek świeży
- sok pomidorowy
- jogurt naturalny
- sól i pieprz


Proporcje wedle uznania i potrzeb.


Próbowaliście już takiego połączenia?


PS.: Zakończyłam sierpniową setkę :-))
PS.2: Uśmiałam się jak zobaczyłam ten "wynalazek":



Ahoj!


35 komentarzy:

  1. Hej, a mogłabyś wrzucac swoje tygodniowe tabele z jadłospisem? Bardzo by mi to pomogło w walce z kilogramami.

    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko ureguluję sobie dni, czytaj zacznę praktyki i wrócę na uczelnię będę planowała posiłki z wyprzedzeniem. Wtedy też wrzucę jadłospisy. Teraz mam misz masz i straszną powtarzalność posiłków, że aż wstyd publikować :-) Jeszcze 2 tygodnie bałaganu.

      Usuń
  2. Ten błyszczyk to jakaś największa porażka marketingowa świata. Albo nie, zaraz po " gwiazdka z kupy" :D Świat dziwny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziwny, chociaż te gwiazdki póki co wygrywają dla mnie wszelkie zawody :-)

      Usuń
  3. Super wyniki! Mam nadzieje, ze niebawem i ja będę śmigac po 7km - pracuje nad tym :) na pierwszy rzut oka koktajl wyglada średnio pysznie, ale na pewno spróbuje - uwielbiam takie mini eksperymenty kuchenne! Co do blyszczyka - jedno wielkie Lol... Na jakiej zasadzie ma to niby działać? :D jestem bardzo ciekawa jak firma to uzasadnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że będziesz i to szybciej niż Ci się wydaje.
      Ja się śmieję, że pewnie ma dodatkowo działanie antycellulitowe :-)

      Usuń
  4. O, gratulacje :)
    A taki koktajl kiedyś robiłam, faktycznie dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod warunkiem, że ktoś lubi soki i koktajle warzywne. Mojego Michała wczoraj wykrzywiło :-)

      Usuń
  5. Kiedyś strasznie nie lubiłam soków warzywnych, no bo jak można pić takie okropieństwo, a od pewnego czasu na widok soku warzywnego dosłownie się ślinię i mam w głowie kosz z warzywami i napis "SAMO ZDROWIE" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja samego soku pomidorowego nie ruszę. Ale ten koktajl przypadł mi do gustu. Świetnie, że Ty się przekonałaś do picia pyszności:-)

      Usuń
  6. ten błyszczyk to jakiś żart? mamo... :/

    Nie lubię warzywnych koktajli ;) Chyba, że są z jabłkiem i je czuć najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a najgorsze, że zapewne znajdzie się wiele kobiet, które w to uwierzą...

      Usuń
  7. Błyszczyk hamujący apetyt?! To Ci dopiero... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już jakiś czas temu śmiałam się przy półce w Rossmannie jak zobaczyłam ten wynalazek... swoją drogą ciekawa jestem czy ktoś na to poszedł ;)? Zazdroszczę wyników w bieganiu. Ja cały czas walczę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam ten błyszczyk na półkach Rossmanna :D śmiałam z tego z kumpelą... totalna żenada, czego to już nie wymyślą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo będzie odchudzająca pasta do zębów, zobaczysz :-)

      Usuń
  10. możesz napisać jak wygląda ten twój dziennik diety, ja musze zrobić w swoim odżywianiu kompletną rewolucję, teraz jest okej, ale obawiam się zimy, gdzie mało świeżych różnorodnych warzyw bedzie dostepnych.

    Koktajl przeraża, nie wiem czy sie odważę, ale już raz bałam się banana z pietruszką, który teraz kocham.... wiec.... daj chwile mojej psychice i pewnie zobaczysz, wzmiankę u mnei na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mary drukuję sobie kartki z tabelką do wypełnienia gdzie mam 5 posiłków, trening i samopoczucie. Noszę ze sobą zestaw na cały tydzień a później robię podsumowanie i wpinam do segregatora. Wpisuję tam dosłownie wszystko :-)

      ja też się tego obawiam, szczególnie że teraz jestem na etapie "owocowym" a zimą będzie mi ich bardzo brakowało.

      Usuń
  11. błyszczyk hamujący apetyt?! śmiech na sali,czego to już nie wymyślą:P

    OdpowiedzUsuń
  12. o nie ja nie lubię soku pomidorowego:/ mi też coraz lepiej idą systematyczne treningi:) ale do płyt ewy nawet nie zajrzałam:/ jakoś mi łatwiej wyjść na świeże powietrze poćwiczyć tym bardziej że pogoda jeszcze w miarę znośna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja samego soku pomidorowego też nie lubię, ale w tym koktajlu jakoś jego smak się neutralizuje. :-)

      Usuń
  13. hmm, zastanawiam się czym zamienić sok pomidorowy w koktajlu bo go nie lubię :P

    haha błyszczyki rządzą -> czego to ludzie nie wymyślą żeby wypromować swój kosmetyk xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wymyślisz i spróbujesz to powiedz co dodałaś :D

      Usuń
  14. Ooo. Chyba się skuszę na ten koktajl - musi być pyszny i pożywny. Co do błyszczyka - Wait... WHAT?! hahahah, błyszczyk hamujący apetyt? :O

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę sobie taki koktail zafundować :D Zazwyczaj robię je z owoców, warzywny będzie miłą odmianą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten mi bardzo smakował, ale również wole wersje owocowe :-)

      Usuń
  16. Nie próbowałam jeszcze takie połeczenia:) ale ciekawe;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niewykluczone, że to co napisze zabije Cię ale jak zmieniłaś w "najkowej" aplikacji mile na km? Ja nie mogę jej okiełznać, na jednym komputerze nie przesyła mi treningów i aż 2 tygodnie zajęło mi dojście do tego xD. Jako leworęczna też nie pisze od lewej do prawej a z dołu do góry co wywołuje często uśmiech na twarzach innych i komentarze typu: "Ty patrz jak w Chinach".

    Zapraszam do siebie:)

    http://justdoitrunrunrun.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mile zmieniły mi się na km po chyba 5 próbie zmian w ustawieniach na stronie (preferencje - masz tam też opcje z datą i kg). Niestety teraz ze względu na ciągłe zmiany, często pojawiają się błędy. musisz próbować. :-)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie :) bede próbować.

      Usuń